Światełko w tunelu

Prawie ukończony został tunel – przejście pod Zaruskiego łączące „dołek” w którym planowana jest Przystań z Portem Czerniakowskim.
Teren dostał światło na Port a przyszli uczestnicy – niesłychane udogodnienie – bezpośredni dostęp do wody, bez konieczności wspinaczki na wał i przechodzenia przez ulicę.

A ja – potężny zastrzyk energii. Bo oznacza to, że faktycznie rozpoczęła się budowa Przystani. Daleka jeszcze droga, bo pozwolenie na budowę jeszcze jest zdobywane. Konieczne jest też „znalezienie” pieniędzy w miejskiej kasie, narysowanie projektów budynków itd. itp.

Ale:

  • projekt już jest, podobno śladowo różni się od tego opublikowanego wcześniej
  • przewidziano budowę w planie inwestycyjnym miasta
  • są już podłączenia elektryczne!
  • mamy bardzo mocne wsparcie Pana Prezydenta Michała Olszewskiego (że o Marku Piwowarskim nie wspomnę, bo to oczywiste:)

Jest światło w tunelu!

światełko na PortCAM00206Widok na teren PrzystaniPatronka Przystani?

Zaczyna się? Jest decyzja!

13 listopada 2013 r. została wydana decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego dla inwestycji polegającej na stworzeniu ośrodka opiekuńczo-wychowawczego i obiektów sportowych oraz obiektów wspomagających uprawianie sportów wodnych, poprzez relokację istniejących zabudowań Straży Miejskiej.

A po polsku co to znaczy? Jest zielone światło dla rozpoczęcia przygotowań do tworzenia Przystani Warszawa! Dokumenty, projekt – w załączeniu. Ciekawy artykuł na ten temat opublikował TVN Warszawa.

Jest tylko małe ale… jak sfinansować tą inwestycję? Miasto w chwili obecnej ma pieniądze co najwyżej na uzbrojenie tego terenu. Skąd wziąć resztę (zapewne nie małą)? Jakieś fundusze europejskie? Budżet partycypacyjny? Środki własne organizacji? Partnerstwo publiczno-prywatne?

I jak powinno być zarządzane takie miejsce? Z jednej strony dobrze, jeśli organizacje odpowiadały za swój fragment. Z drugiej zaś – dobrze by ktoś koordynował i zarządzał całością.

Wiele problemów i niewiadomych. Macie pomysł jak je rozwiązać? Piszcie – mailem (info@przystan.warszawa.pl) lub w komentarzach.

Piotr Kaliszek

wniosek wniosek opis wniosek mapa decyzja decyzja_mapa

D:@@@ 2013 UMOWY FIRMOWE2013 02 01 CYPELPO PODPISANIU UMOWY2

wizualizacja 014wizualizacja 012wizualizacja 009

Coś w rodzaju manifestu

Gdzieś na horyzoncie zaczęła pojawiać się wizja przeniesienia domków po Straży Miejskiej (obecnie stojących na rogu Czerniakowskiej/Zaruskiego) na tzw. teren Gwardii na Cyplu (teren u nasady cypla, przed klubem DeSki). Przy okazji popełniłem tekst, który można by nazwać swoistym manifestem Przystani Warszawa. Gorąco zachęcam do komentowania go.

Piotr Kaliszek

Przystań Warszawa

Przystań to piękne słowo, o wielu znaczeniach. Przystań to „mały port dla niewielkich statków, jachtów lub łodzi”, ale też „miejsce zapewniające spokój, bezpieczeństwo”
Jest to także wołacz od przystanąć – „zatrzymać się w ruchu” a także przystać – „przyłączyć się do jakiejś grupy, organizacji”.

Przystań nie istnieje bez wody. To ona, i wodniacy, osoby z nią związane maja być osią tego miejsca. Przystań Warszawa byłaby miejscem, w którym użytkownicy mogliby:
≈      trenować,
≈      pływać rekreacyjnie,
≈      rozpocząć, zakończyć czy odpocząć w czasie wyprawy Wisłą,
≈      szkolić się,
≈      budować własnoręcznie łódki,
≈      przechować sprzęt i dokonać jego napraw,
≈      spotkać się, odpocząć, porozmawiać, przedstawić swe osiągnięcia.
Przystań tworzyłyby wspólnym wysiłkiem warszawskie organizacje wodniackie. Służyłaby również osobom niezrzeszonym, które w tej chwili nie mają gdzie przechować łódki, w rozsądnych cenach, bez konieczności zapisywania się do klubu.
Działalność koncentrować ma się na małych łodziach – kajakach, kanadyjkach, hamburkach, łódkach wędkarskich, ale też tradycyjnych łodziach wiślanych: pychówkach, batach, krypach.

Przystań, zgodnie ze swą nazwą (od przystać), ma ułatwiać łączenie się, wspólne działanie. Tyczyć ma to nie tylko organizacji wodniackich. Przystań ma być także dla osób, które z bardzo wielu różnych względów coraz trudniej odnajdują się w społeczeństwie:
≈      seniorów,
≈      osób niepełnosprawnych (zarówno ruchowo, jak i psychicznie),
≈      bezrobotnych i osób ubogich,
≈      dzieci i młodzieży ze środowisk zagrożonych patologią.
Działania te podejmowane będą wspólnie poprzez organizacje wodniackie i organizacje działające na rzecz ww. grup społecznych. Wspólna praca i integracja może tyczyć wszystkich obszarów działań Przystani: sportu, rekreacji i turystyki, szkutnictwa.

Przystań (przystanąć) ma też pozwolić zatrzymać się w codziennym biegu. Najlepszymi do tego narzędziami jest edukacja (ekologiczna, wodniacka, szkutnicza, hydrologiczna, historyczna, geograficzna i inna – związana z Wisłą) i kultura (warsztaty, koncerty, przedstawienia, wystawy czy bardziej przyziemnie – tańce na wolnym powietrzu). Podobnie jak przy działaniach dla różnych środowisk – odbywać się to będzie we współpracy różnego rodzaju organizacji – wodniackich, kulturalnych i edukacyjnych.
Ale także pozwolić przystanąć w tym najprostszym, nieanimowanym znaczeniu. Przestrzeń ta powinna być otwarta, publiczna, umożliwiająca po prostu spacer, odpoczynek, zabawę dzieci, bieganie, trening na świeżym powietrzu.

Ważnym jest, by powstałą infrastrukturę efektywnie wykorzystywać, a także by w znacznym stopniu była strukturą samofinansującą się. Dlatego należy zapewnić, by w jej ramach funkcjonowały komercyjne, przynoszące dochód firmy, ale koniecznie – związane z działalnością wodniacką – takie jak: warsztaty, sklep, tawerna czy hostel. Przedpołudnia w tygodniu powinny być zagospodarowane na zajęcia dla szkół, zamknięte szkolenia itp. Popołudnia – na zajęcia w otwartej formie, rekreację. Wieczory – na działalność kulturalną, prezentacje i spotkania. Weekendy, szczególnie w sezonie, powinny być nastawione przede wszystkim na udostępnianie działań szerokim rzeszom mieszkańców, zachęcania ich do aktywnego odpoczynku i sportu na wodzie.

Działalność przystani nie będzie zamierać zimą. Port Czerniakowski i przyległe tereny to znakomite miejsce do uprawiania nordic walkingu, narciarstwa biegowego i tripskatu (łyżwiarstwa długodystansowego). Wtedy też intensywniej działać będzie działalność edukacyjna i kulturalna, a także szkutnicza – tak by zbudowane czy wyremontowane łodzie były gotowe na sezon wodniacki.

Przystań Warszawa, wraz z pozostałymi organizacjami znajdującymi się w Porcie Czerniakowskim, powinna stać się centralnym miejscem dla głównych imprez wodniackich w Warszawie – rozpoczęcia i zakończenia sezonu oraz Święta Wisły.

Złożone pismo

Witam,

Strona ta poświęcona jest idei stworzenia w Warszawie przystani – nie-tylko-kajakowej.
Jak piszemy w piśmie do Pani Prezydent, złożonym 4 lipca 2012 r.:

Przystań tworzyłyby wspólnym wysiłkiem kajakowe kluby warszawskie. Służyłaby również osobom niezrzeszonym, które w tej chwili nie mają gdzie przechować kajaka, w rozsądnych cenach, bez konieczności zapisywania się do klubu.Przystań kajakowa Warszawa byłaby miejscem, w którym warszawscy kajakarze mogliby:

  • przechować sprzęt i dokonać jego napraw
  • mieć bazę dla codziennych treningów i większych wypraw
  • spotkać się, odpocząć, porozmawiać, przedstawić swe osiągnięcia
  • prowadzić szkolenia i zachęcać Warszawiaków do tej formy rekreacji
  • budować własnoręcznie łódki.
Każdy zaś mieszkaniec Warszawy – mógłby popływać rekreacyjnie, a gdy zapragnie rozwijać swe umiejętności, rozpocząć szkolenie.Nie można również zapominać o turystach odwiedzających nasze miasto wodą. Choć zwykle wystarczają im łacha piasku i namiot, dopływając do Stolicy spodziewają się miejsca, gdzie mogliby wykąpać się i zostawić sprzęt pod nadzorem, tak by móc z dobrze skomunikowanego miejsca zwiedzić Warszawę.

Do inicjatywy kajakarzy pragną dołączyć się organizacje propagujące tradycyjne łodzie wiosłowe, pływające po Wiśle: hamburki, baty, krypy. Miejsce to może zatem służyć nie tylko kajakarzom-turystom, ale wszystkim, którzy pragną na małych, często własnoręcznie zrobionych łódkach, uprawiać turystykę i rekreację na Wiśle. Właśnie im, a nie sportowcom, ma być dedykowana Przystań, czym wyróżniać się będzie od innych istniejących nad Wisłą obiektów.